środa, 5 października 2016

Dręczyciele z wycieczki

Wczoraj wracając z dwu dniowej wycieczki miałam nie miłą  przygodę.
Osoby siedzące za mną działały mi na nerwy. Zadawały mi  dziwne pytania na które starałam się odpowiadać kródko i szczegółowo. A oni mnie tak dręczyli aż dopiero pod szkołą dali mi spokój. Najgorsze to że po jednym z nich mam podręcznik od j.angielskiego
Pozdrawiam dręczycieli z autobusu.
Miętova

2 komentarze: