Tak. Wiem , W adwencie miałam dodać tyle postów...
Ale niestety nie miałam ''siły''
Te wydarzenia od tego czasu , aby mnie zniechęcały...
Wiem że mało osób z mojej szkoły czyta tego bloga. A raczej mam takie wrażenie...
Ale do rzeczy.
W listopadzie pewien kolega mi dokuczał - trochę.
- o 4 lata starszy
Lecz w grudniu , od ostatniego posta..
To się nasiliło.
Wiadomości na Facebooku , teksty w szkole...
A dziś to koleżanka z jego klasy dowaliła.
Nieźle ''rozwaliła'' ,mnie.
Że niby ''NARZECZONA'' ? Tego kolegi co mi dokuczał?
To nie możliwe...
No ale zdarza się. Takie jest życie.
NIESTETY...
Z YouTube'm skończyłam na tą chwilę.
Kiedy zacznę od nowa nagrywać? Nie wiem.
Ale wtedy już nie będę Miętovą... Taką podjęłam decyzję.
No dobra. Ja już kończę.
Muszę jeszcze odrobić lekcje z matematyki i angielskiego.
Pozdrawiam Was.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz